czwartek, 26 kwietnia 2018

Niespodzianki mazowieckie: 
kościoły drewniane

Architektura drewniana jest wielką niespodzianką na nizinnej, mazowieckiej ziemi. Graniczy z cudem, iż mimo pożarów i kataklizmów wojennych, nękających tę część Europy, przetrwały do dzisiaj drewniane kościoły mazowieckie. Chociaż trudno w to uwierzyć, ale najstarszy z nich wzniesiono ok.1500 roku. Jest tych drewnianych budowli sakralnych ponad sto, a są pośród nich kościoły o pięknej bryle zewnętrznej bądź o cennej polichromii lub świetnych dziełach sztuki w wyposażeniu. 

Tak sobie myślę, że jeśli cokolwiek z dumą pokazywać np. swoim gościom z zagranicy, to właśnie te drewniane kościółki, a niektóre z nich są wyjątkowo malowniczo usytuowane. 

Boguszyce koło Rawy Maz.
Niepozorny z zewnątrz wiejski kościółek z połowy XVI w., we wnętrzu kryje znakomite dzieła sztuki.
 




Janisławice koło Skierniewic.
Ten najstarszy z mazowieckich kościołów drewnianych ma bardzo piękną bryłę i stoi w tym samym miejscu od pięciuset lat, pobudowany ok.1500 r.
 



Leoncin.
Ośmioboczna kaplica cmentarna w 1789 r. była postawiona w Głusku, a sto lat później przeniesiono ją na cmentarz leonciński.
 



Chotum nieopodal Ciechanowa.
Ten wdzięczny kościółek został wzniesiony być może w 1644 r. 

i do XIX w. był dworską kaplicą, a ok.1900 r. został ozdobnie oszalowany.
 


Gąsiorowo koło Pułtuska.
Nie spotykany w innych drewnianych kościołach mazowieckich jest niezwykły kształt tej świątynki, postawionej wśród sielskiego, mazowieckiego pejzażu 

w 1792 r.
Barcice.
Kościółek o zrębowej konstrukcji z 1758 r. o trzech nawach i trzech wieżyczkach.
 




Mariańskie Porzecze,
Budowę kościoła Ojców Marianów ukończono w 1776 r., a swoją bryłą naśladuje on barokowe świątynie murowane.
 

 






Waliska.
W romantycznym otoczeniu w osadzie pośród lasu koło Nowego Miasta nad Pilicą znajduje się ten niewielki kościółek z 1650 r. 

We wsi Skuły znajduje się mój absolutny faworyt, lubię  albowiem bardzo ten kościółek z 1678 roku; bardzo on wiejski w bardzo urodnej stoi okolicy i wnętrze świątynki jest urocze

  
Stara Rawa.
Wieś nad Rawką szczyci się drewnianym kościołem z XVIII wieku i smukłej sylwetce.




Gończyce.
Z 1740 roku pochodzi, przy okazji kolejnych remontów coś tam mu dodano, prezentuje się całkiem ładnie. 




Grzebsk.
Kościół z XVIII wieku.
Sama radość z okolic Mławy
na dodatek pięknie odremontowana jest ta radość.
 Sinołęka
w okolicy Mińska Maz. ,
kaplica dworska
z drewna
modrzewiowego z r.1725 




 

Długa Kościelna.
Jeden z najstarszych, o najładniejszej ze wszystkich bryle, stał przez pięćset lat,
w roku 2000 spłonął podpalony przez pijanego rodaka; 
kuria nie zdecydowała się na jego odbudowanie...

Lewiczyn. W okolicach Grojca wznosi się ten kościół z 1606 roku, a jego wnętrze należy do najcenniejszych na Mazowszu.






Od lat jeżdżę sobie po Mazowszu i kolekcjonuję te kościółki.  
Ze swojego obfitego zbioru fotografii wybrałem kilka. Może ktoś z Czytelników blogu zechce wskazać jakieś swoje szczególniej lubiane? I napisać dlaczego te akurat.
Są dwie pozycje przewodnikowe o mazowieckich kościołach drewnianych. bibliograficzne. Jedna to Jacka A.Wiśniewskiego "Kościoły drewniane Mazowsza". Druga to dwutomowa książka o charakterze przewodnika, napisana przez Henryka Sienkiewicza "Z zapachem starego drewna".  Obie pozycje mają swoje wady i zalety.

środa, 14 marca 2018


Wielkanoc w skansenie w Sierpcu
z fotografiami autora (Wielkanoc 2017)



W ubiegłym roku 2017 Wielkanoc wypadała później, niż teraz, o całe dwa tygodnie. W Poniedziałek Wielkanocny pięknie było na naszym Mazowszu, słoneczko przygrzewało dyskretnie, białe obłoki jak stateczki kursowały na niebieskim niebie, kwitły tarniny, brzozy czarowały świeżymi liśćmi. Pojechałem do Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu i to był dobry pomysł. Skansen sierpecki  jest zachwycająco urodziwy. To świetne miejsce, nic tylko bić brawo dla jego twórców i opiekunów. Łza się w oku kręci, gdy ogląda się jak kiedyś ładnie i wdzięcznie budowano, a żal serce ściska, gdy się pomyśli, że naród współczesny jakby zatracił kompletnie poczucie estetyki i piękna.

Nad bystro płynącą Sierpienicą stoi XVIII-wieczna karczma, przeniesiona ze wsi Sochocin koło Płońska. Wewnątrz jest niewielka gospoda, w niej dania regionalne ze sławnym sierpeckim piwem na czele, obok sklepik z pamiątkami i wyrobami sztuki ludowej.Wzdłuż wiejskiej drogi stoją chałupy, przeniesione z różnych wsi na Mazowszu. Są kryte słomą, drewniane, ściany mają bielone lub malowane na niebiesko. Skansen fotogeniczny jest niezwykle, prawie cztery godziny się po nim włóczyłem zeszłoroczną Wielkanocą,  natrzaskałem aż dwieście fotografii,  nie wiadomo które odrzucić i dlaczego. W końcu coś tam wybrałem, rok odczekałem i teraz w swoim blogu pomieszczam, wraz z zachętą do odwiedzin sierpeckiej wsi mazowieckiej. To jest najprawdziwszy hit mazowiecki, który zobaczyć należy koniecznie!






  

sobota, 3 lutego 2018

Galeria rzeźby ludowej w Sierpcu
Wieś mazowiecka w sierpeckim muzeum. Fot.L.Herz
Byliście? Widzieliście? Nieeee ? To być musicie, zobaczyć to trzeba koniecznie. Nie zna Mazowsza, kto tam nie był. Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu jest zachwycająco urodziwe, to świetne miejsce, nic tylko bić brawo, łza się w oku kręci, gdy ogląda się jak kiedyś ładnie i wdzięcznie budowano, a żal serce ściska, gdy się pomyśli, że naród współczesny jakby zatracił kompletnie poczucie estetyki i piękna. 
Zupełnie mnie powaliła na kolana znajdująca się tam galeria rzeźby ludowej, w której zgromadzono dzieła artystów miejscowych, z okolic Sierpca, przede wszystkim z obfitującego w samorodne talenty Zawidza i wsi sąsiednich. W latach sześćdziesiątych XX wieku w Sierpcu i okolicy powstał tzw. Sierpecki Ośrodek Rzeźby Ludowej skupiający twórców starszego pokolenia urodzonych pod koniec XIX i na początku XX wieku oraz zainspirowanych ich twórczością młodych rzeźbiarzy. Okolicę nazywano "zagłębiem rzeźby ludowej". Dzisiaj to już przeszłość, większość artystów poumierała. Rzeźby są ozdobą zbiorów w Sierpcu i stanowią znaczącą część kolekcji etnograficznych muzeów w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Toruniu. Były wystawiane w wielu krajach europejskich, ale i w Japonii, Meksyku, Stanach Zjednoczonych. Na wydziałach etnografii w kraju uczy się do dnia dzisiejszego przyszłych etnografów o Zawidzu jako czołowym przykładzie ośrodka rzeźbiarskiego, a wielu dzisiejszych profesorów na temat swoich prac magisterskich wybierało rzeźby spod Sierpca. Wśród emerytowanych pracowników muzeów etnograficznych z Płocka i Warszawy do dnia dzisiejszego krążą anegdoty jak to ścigali się na pozyskiwanie rzeźb z Zawidza i jakie towarzyszyły temu śmieszne perypetie. Niezwykłym skarbem kulturowym może pochwalić się okolica Sierpca. 


 
 
 
 
 
Fot.Lechosław Herz

Wystąpił błąd w tym gadżecie.