wtorek, 18 października 2016

Najwspanialsze krajobrazy Mazowsza: 
dolina Rawki w Puszczy Bolimowskiej




Puszcza Bolimowska
     Wciąż i wciąż do tej puszczy powracam.  Jakże nie wracać? Jak nie fotografować. Wiosennych łąk. Jesiennych barw. Dostojnego lasu. Puszcza Bolimowska ocalała dlatego, że rośnie na obszarach nieprzydatnych dla rolnictwa. Zajmuje teren płaski, bez znaczniejszych wzniesień, o przeciętnej wysokości 105 m npm. Teren o dużej wilgotności jest poprzecinany licznymi strugami i rzeczkami, spływającymi z wyżej położonych terenów wysoczyzny, sięgających 180 m npm.
    Puszcza Bolimowska rozciąga się po dwóch stronach rzeki Rawki, pomiędzy Nieborowem, Skierniewicami, Radziwiłłowem i Bolimowem, zajmując powierzchnię ok. 10 tysięcy ha. składa się z czterech części, a każda z nich związana jest z inną własnością. Na wschód od Rawki rozciąga się dawna Puszcza Bolimowska, najdłużej będąca własnością wpierw książąt mazowieckich, potem będąca królewszczyzną. Na zachodnim brzegu Rawki sytuacja jest bardziej skomplikowana. Północna część stosunkowo wcześnie została własnością majątku w Nieborowie i w stosunku do niej do dzisiaj używa się niekiedy nazwy Lasy Nieborowskie. Był czas, gdy tak Lasy Nieborowskie, jak i historyczna Puszcza Bolimowska, znalazły się w rękach nieborowskich Radziwiłłów. Część południowa do upadku Rzeczpospolitej związana była ze skierniewickim majątkiem prymasów Polskich. Po II wojnie światowej całość wchodzi w skład Lasów Państwowych i jest administrowana przez nadleśnictwa Skierniewice i Radziwiłłów. Z małym wyjątkiem: lasy na pd. od Bolimowa w okolicach Ziemiar są własnością bolimowskiej wspólnoty leśnej, która ma swoją służbę leśną. Nazwa Puszczy Bolimowskiej pochodzi od nazwy miejscowości Bolimów, a tej od imienia Bolim, czyli  Bolesław.
     Lasy, z pozoru jednolite i nieciekawe, tworzą mozaikę różnorodnych drzewostanów sosnowych z niewielkimi domieszkami brzozy, czasem osiki; pojedynczo występują w nich dąb, grab, lipa i klon, rzadko jesion. Sośniny te pokrywają duże powierzchnie o ubogich glebach, często porolnych. Żyźniejsze miejsca porastają fragmenty świetlistych grądów lub resztki starych, ponad 150-letnich dąbrów, będących wspomnieniem dawnej świetności. W podmokłych zagłębieniach teren, wzdłuż cieków wodnych, wokół oczek i starorzeczy wykształciły się olsy.
     Pod okapem drzewostanów - w podszycie i runie, w nadrzecznych zaroślach i szuwarach, na śródleśnych polanach, bagniskach i wyrobiskach torfowych, na podmokłych łąkach i pastwiskach kryje się olbrzymie bogactwo i różnorodność flory puszczańskiej.  Znaleźć tam można m.in. ponad 40 gatunków objętych ochroną i ponad 100 uznanych za zagrożone i ginące.  Od roku 1988 cała puszcza  znajduje się w granicach Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Jest lasem gospodarczym, a więc takim, w którym hoduje się drzewa po to, aby pozyskać z nich drewno. Rezerwaty są niewielkie, najważniejszym z nich jest rzeka Rawka.

Rawka, rzeka niezwykła




       Rzeka Rawka jest niezwykłym zjawiskiem w pejzażu środkowej Polski. Ma charakter naturalnej rzeki o zakrzewionych i zadrzewionych brzegach, w wielu miejscach z przylegającymi do niej lasami. Naturalność rzeki jest podkreślona przez meandry, zmienną głębokość, podmywane strome brzegi, wyspy i łachy, starorzecza. Meandrujące koryto w dużej mierze decyduje o dużych zdolnościach samooczyszczania się wody. Od 24 XI 1983 r. rzeka jest chroniona jako rezerwat przyrody "Rawka"; ochroną objęto ok. 97 km długości rzeki od źródeł koło Koluszek po ujście do Bzury, w granicach rezerwatu znajduje się koryto rzeki i po 10 m brzegów z każdej strony. W kilku miejscach do rezerwatu włączono także starorzecza, podmokłe łąki, torfowiska, także i dolne odcinki niektórych dopływów: Rokity, Korabiewki, Grabinki. Łącznie chronionych jest 487 ha, w tym 134 ha wód. Dozwolone jest rekreacyjne i turystyczne korzystanie z rzeki i jej brzegów.
           Za najładniejszy uchodzi fragment doliny Rawki powyżej Bolimowa, gdzie rzeka płynie w bezpośrednim sąsiedztwie Puszczy Bolimowskiej. Meandrująca rzeka pośród łąk i zarośli, starorzecze, typowa roślinność wodna, na horyzoncie obramowujące dolinę lasy, to wszystko składa się na ten pejzaż, w którym uroda przyrody wyjątkowo silnie dochodzi do głosu. Podkreślić należy wyjątkową naturalność Rawki, uwypukloną przez liczne meandry i starorzecza.
        Rawka jest rezerwatem bardzo cennym przyrodniczo. Występuje w rezerwacie ponad 350 gatunków roślin naczyniowych, 360 gatunków glonów, w tym gatunki charakterystyczne dla wód czystych. Dno rzeki jest w wielu miejscach porośnięte przez płaty rdestnic; tego typu zespoły roślinne są znane z Krutyni i Czarnej Hańczy, rzek uchodzących w Polsce za najładniejsze. O czystości wód Rawki świadczy również występowanie w rzece raków oraz dwóch szczególnie gatunków ryb, uznawanych za najcenniejsze spośród 26 gatunków ryb, zasiedlających rzekę; są to głowacz białopłetwy i strzelba potokowa, a prócz nich minog strumieniowy oraz  pstrąg potokowy. Żyją w wodach rzeki bóbr, wydra, piżmak i rzęsorek rzeczek, bytują w nim i jego otoczeniu łosie i dziki, w rezerwacie i otoczeniu wyprowadzają lęgi i ma swoje żerowiska ok.100 gatunków ptaków, np. bocian czarny, żuraw popielaty, derkacz, bąk, błotniak stawowy, samotnik, bekas kszyk, kropiatka, wodnik, zimorodek i podróżniczek.

          Rawka jest emocjonującym szlakiem kajakowym. Nie jest rzeką trudną, płynie albowiem łagodnie i nurt ma dość spokojny. Jest jednak szlakiem bardzo uciążliwym.  Rzeka o szerokości zaledwie kilkumetrowej nieustannie zmienia kierunek, a meander goni tam za meandrem, zaś główny nurt jest mocno kapryśny. Największy kłopot jest ze zwalonymi drzewami, przegradzającymi koryto. Czasem daje się je ominąć slalomem, niekiedy można się przecisnąć pod przegradzającym koryto pniem, z kajaka nie wysiadając i tylko schylając mocno głowę, czasem jednak trzeba wysiąść z łódki, aby okrakiem siadając na pniu, przepchnąć pod nim sam kajak. Bywa jednak i tak, że kajak trzeba przeciągnąć nad drzewem, szurając jego kilem po pniu. Największym kłopotem są głęboczki, tworzące się pod takimi przeszkodami. Tak więc kąpieli niemal zupełnie uniknąć nie sposób. 

Krwawa wojna nad Rawką



      Brzegi doliny Rawki zryte są okopami. To ślady I wojny światowej.   Niewiele jest na Mazowszu miejsc, w których w pięknych okolicznościach przyrody rozgrywał się tak wielki dramat, jak nad Rawką w Puszczy Bolimowskiej. W czasie I wojny światowej,  przez siedem miesięcy na przełomie lat 1914 i 1915 dolina Rawki rozdzielała dwie walczące ze sobą armie. Po stronie zachodniej okopali się Niemcy, Rosjanie po wschodniej.  Bardzo długo Niemcy nie potrafili przełamać obronnej linii Rosjan. Z pomocą armii niemieckiej pospieszył prof. Fritz Haber, który jesienią 1914 roku złożył niemieckiemu sztabowi generalnemu propozycję użycia nowej broni, potrafiącej przełamać umocnione pozycje i która przyniesie zwycięstwo w wojnie pozycyjnej. Pomysł profesora po raz pierwszy wykorzystany został 22 kwietnia 1915 roku pod Ypres w zachodniej Belgii, gdzie Niemcy dokonali ataku gazowego pomocą chloru na froncie długości 6 km. Straty Aliantów wyniosły tam 12000 ludzi, z czego od gazu zmarło 350 osób.
Dawna butla z gazem,dziś gong ppoż
Atak gazowy nad Rawką koło Bolimowa był drugim w historii.  12 tysięcy butli (na zdjęciu po lewej taka butla, jako gong pożarowy w Bolimowie) z 264 tonami chloru ustawiono na przedpiersiach okopów, zwracając je zaworami w stronę przeciwnika, oddalonego o 80-600 kroków. Długo czekano na sprzyjający wiatr. Atak zaczął się nocą, jeszcze przed świtem 31 maja 1915 roku. Sunąca z wiatrem żółto - zielona chmura o wysokości ok. 6 metrów szybko dotarła na pozycje rosyjskie. Zupełnie zaskoczeni Rosjanie nie wyposażeni w maski przeciwgazowe, chowali się do okopów, tam stężenie gazu było największe. Części metalowe w karabinach zardzewiały.  Wszystko co żyło, a co trafiało w zasięg działania gazu, natychmiast ginęło.  Ziemia pokryła się czerwono - burą powłoką, żyto więdło, wydawało się jak spalone. Liście na drzewach skręcały się jakby pod wpływem silnego żaru i usychały. Ptaki siedzące na drzewach padały martwe. Ludzie umierali w męczarniach. Podobno zginęło wtedy 11 tysięcy. Inne źródła podają, że było ich 9100. Rosyjskie publikacje twierdzą, iż życie straciło 1500-2100 żołnierzy. Wyraźny odór czuć było w odległości 30 kilometrów. Wśród zagazowanych była także ludność cywilna. Nie wiemy dokładnie ilu rosyjskich żołnierzy poległo w tym dniu w rejonie Bolimowa. Liczba zagazowanych osiągnęła podobno 11 tysięcy. Inne źródła podają, że było ich 9100. Rosyjskie publikacje twierdzą, iż życie straciło 1500-2100 żołnierzy. Także ludność cywilna.  Wyraźny odór czuć było w odległości 30 kilometrów.
        Nad Rawką wiodą dzisiaj szlaki turystyczne. Wędrujemy nimi i podziwiamy piękno przyrody.  Czy jesteśmy w stanie uświadomić sobie, że tutaj właśnie, nad Rawką, rozgrywał się jeden z najbardziej krwawych epizodów I wojny światowej i jeden z najbardziej dramatycznych, jakie miały miejsce na ziemiach polskich w całej ich historii.


Ze szlakami turystycznymi różnie bywa. Dolina Rawki w Puszczy Bolimowskiej jest niezaprzeczenie najbardziej interesującym fragmentem krajobrazu zachodniego Mazowsza. Pod względem turystycznym najbardziej interesującą jej częścią jest odcinek pomiędzy wioskami Budy Grabskie, a Joachimów Mogiły. Słusznie poprowadzono tamtędy znakowane szlaki turystyczne, ukazujące urodę tej okolicy, ułatwiające orientację w wędrówce.  Najbardziej efektownym jest szlak zielony, wiem, co piszę, sam go zaprojektowałem przed laty, a później jako "wycieczkęCzerwone serce z sercem" opisywałem w przewodniku "Bolimowski Park Krajobrazowy", w roku 2011 wydanym przez Oficynę Wydawniczą >Rewasz<.
Tam o każdej porze roku jest pięknie. Najbardziej lubię wiosnę. Jesienią też zachodzę. Ostatnio byłem tam w połowie września 2016 roku. Zobaczyłem zniszczone szlaki. Na znacznym odcinku zostały zrąbane drzewa z namalowanymi znakami trzech szlaków: dwóch szlaków dla turystyki pieszej (niebieskiego i zielonego) oraz jednego dla turystyki rowerowej (niebieskiego). Szczególnie dotkliwe zniszczenia tyczą rozwidlenia szlaków w oddziale 137 ndl.Radziwiłłów. Rozstaje te znalazły się na terenie zrębu zupełnego. Po sąsiedzku wycięto też drzewa ze znakami przy budowie leśnej drogi gospodarczej, prowadzącej od Grabia ku pn.wsch. Szlaki w tej okolicy praktycznie nie istnieją. 
Do tej pory spotykałem się ze zniszczeniami szlaków, dokonywanymi przez wandali, szlaki zniszczone przez leśników są ewenementem! Jest zrozumiałe, że zręby w w lesie być muszą, w lesie musi być prowadzona normalna gospodarka leśna, ale żeby przy sposobności niszczyć służące ludziom szlaki turystyczne? Smutne i bolesne. Powiadomiłem o tym nadleśnictwo Radziwiłłów, na którego terenie to się zdarzyło. Napisałem do nadzorującej to nadleśnictwo okręgowej dyrekcji lasów państwowych w Łodzi. Poinformowałem dyrekcję  Bolimowskiego Parku Krajobrazowego oraz zarząd główny PTTK. Co z tej interwencji wyniknie? Zobaczymy.

Teraz się buduje takie drogi do wywózki drewna z lasu. Przy okazji wycinając drzewa ze znakami.
Kolorowymi strzałkami oznaczyłem trasy szlaków. Drzewa ze znakami nie ocalały. Wrzesień 2016 r.  

...................................

Post scriptum. W sierpniu byłem nad Radomką w Puszczy Stromieckiej. Opisałem ją w tym blogu. Popularnością Radomka Rawce ustępuje zdecydowanie, urodą wydaje się przewyższać. Ale może się mylę. Byłbym ciekaw opinii czytelników tego blogu.

2 komentarze:

  1. Ze "śledztwa" przeprowadzonego przez Stanisława Kalińskiego wynika, że butla była przeznaczona do przechowywania tlenu (ale też z I wojny) http://odkrywcy.pl/kat,132794,page,2,title,Butla-butli-nierowna,wid,14842824,wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Inny relikt powstały na zasadzie adaptacji czegoś do nowej funkcji to Zajezdnia Tramwajowa na Kawęczyńskiej i pocisk artyleryjski dużego kalibru zaadaptowany na dzwoń p.poż. Zajezdnia jest z początku lat dwudziesrych, więc pocisk jest pewnie z II Wojny Światowej. Kaliber spory: na oko 203-210 mm
    http://www.panoramio.com/photo/106250717

    Z pozdrowieniami
    Michał Pietrzak Pim

    OdpowiedzUsuń

Wystąpił błąd w tym gadżecie.