sobota, 19 marca 2016

Mazowieckie palmy


Dopiero na wsi, na polskiej wsi, nabiera blasku Niedziela Palmowa. Blasku, ale i sensu także. Na wsi mocniej bije serce Polski. Po wsiach szukamy tego, co w tradycji polskiej jest najlepsze, a to przechował jeszcze Kościół ze swoimi zwyczajami. Są wzruszające te barwne uroczystości Kwietnej Niedzieli.



Obchody Niedzieli Palmowej na ziemi mazowieckiej. Fot.L.Herz
    Na ziemi mazowieckiej najładniejsza, najbardziej barwna jest Niedziela Palmowa we wsi Łyse na Kurpiach Zielonych. Przez jeden dzień w roku wioska ta staje się jedną z ważniejszych miejscowości w Polsce. Zjeżdżają do Łysych (bo to są te Łyse, a nie to Łyse) wielotysięczne rzesze z całego kraju i z zagranicy, politycy i ambasadorowie, aby być świadkami pięknej uroczystości religijnej i folklorystycznej. W Palmową Niedzielę bywam w Łysych od lat. W porównaniu z ubiegłymi latami jest o wiele więcej palm, coraz bardziej kolorowych. Również i przyjezdni kupują palmy na straganach przed kościołem i z nimi w rękach idą w procesji. Wspaniale taki las palm wygląda. Najwyższe sięgają długości ośmiu metrów. Ostatnimi laty przybyło młodych ludzi, odzianych w ludowe stroje. Chłopcy dorodni, a dziewczyny urodziwe. Do twarzy im z typowymi dla panien kurpiowskich wysokimi, sztywnymi „czółkami” z czarnego aksamitu na głowach. Bardzo to wszystko polskie, bardzo piękne i mocno poruszające. Serce rośnie. Ale Łyse są jedyną wsią mazowiecką, w której Niedziela Palmowa jest tak barwna. Są jeszcze widowiskowe  obchody tego święta, ale już nie w "żywej wsi", lecz w parkach etnograficznych w Sierpcu i Radomiu. Tak to już jest, że tradycja wiejskich obchodów tego barwnego święta, ukrywa się już tylko w skansenach.
Niedziela Palmowa w skansenie w Radomiu. Fot.L.Herz


       Od stuleci największe z katolickich świąt jest sprzęgnięte z czasem odradzania się przyrody. Nie darmo do symbolicznych atrybutów tego święta przynależą i palmy, święcone w Kwietną Niedzielę, i barwione, pięknie zdobione jajka pisanek, poświęcanych w Wielką Sobotę. Nasze polskie palmy zawierają najczęściej wiecznie zielone liście borówek, i niemal zawsze gałązki wierzbowe z pąkami. Zieleń symbolizuje nadzieję, a liście borówek nawiązują do liści wawrzynu. Wawrzyn był drzewem bogów, ale i pokuty, także znakiem zwycięstwa. Drzewo palmowe jest obrazem życia w pełni Łaski. Gałązki są znakami uwielbienia, głoszącymi zwycięstwo. Pąki są zapowiedzią odrodzenia życia.
    Jajo to cud ukrytego w nim nowego życia. Jak i tamte symbole, tak i ten ma bardzo starożytny rodowód. Pogańskie wierzenia łącza się tu w jedno z chrześcijańskimi. Bez względu na to, z jakich źródeł wywodzimy nasze uniwersalne wartości, jak o tym wspomina preambuła polskiej konstytucji, pospołu spieszymy, aby zakupić barwne pisanki w sklepie lub na straganie, a często sami zasiadamy przy stole, aby na kolorowo ozdobić skorupki jajek i aby tym zdobieniem wyrazić (przecie nie do końca uświadomiony) zachwyt i uwielbienie dla cudu nowego życia, symbolizowanego tym jajem. 



           








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wystąpił błąd w tym gadżecie.